"Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi."

Święty Ojciec Pio

Poprzystankowe refleksje...

Małżeństwo... wstyd przyznać, ale nie pamiętam ich imion. Mieszkają teraz w Poznaniu i na Przystanek Woodstock przyjechali na motorze. Wystarczyło tylko na niego spojrzeć - motocykl jest ważnym elementem jego życia... długa broda, niezła "papa" i ten wyczuwalny feeling. Specjalnie przyszli do namiotu Przystanku Jezus, żeby zagadać o muzyce. Konkretnie przyszli do mnie, żeby zapytać co sądzę o Cavalerze. Maxie. Konkretnie o jego nawiązywaniu w swojej muzyce do Boga.
Może ta, pełna wzajemnego szacunku konwersacja o Soulfly i Sepulturze spowodowała, że nastąpiło coś nieoczekiwanego. Ona i On nagle rozchylili kurtki i pokazali mi swoje koszulki. Ona ukazała Armię z płyty "Legenda", a On Krzyż i wypisane świadectwo wiary w Chrystusa. Powiedzieli, że specjalnie się w nie ubrali, by pokazać, że są chrześcijanami. Byli rozbici z namiotem w sektorze motocyklistów. Choć prowadziłem wtedy audycję, zadziwiające, że znalazł się czas na tę rozmowę. Bardzo ważną dla nich i dla mnie. Chciałbym się jeszcze z nimi skontaktować, ale nie mają profilu na fb, żadnej społecznościówce, szkoda im na to czasu, a nie miałem jak wziąć od nich nr telefonu... Może się jeszcze spotkamy? Bóg wie :) A na koniec poznałem Dawida. Ma zespół. Jest gitarzystą.Bardzo utalentowanym. Widziałem go przed namiotem PJ od kilku dni, a kiedy miałem odwagę zagadać, nie starczyło czasu, ale... jesteśmy w kontakcie. PJ się nie zakończył :) Chwała Panu!







ps. galeria z PJ 2015 już niebawem :)